Zamówiłem dla mojej ukochanej w/g rozmiarów dwie sukienki hinduskie, salwar kameez. Dostałem w zamian krzywo skrojone wory na ziemniaki, a za całą zabawę zapłaciłem jakieś 100 US$ (materiał pierwsza klasa). Tak więc strzeżcie się przed krawcem “Parami” na Laxmi Road 40. Sklep jest wystawny, klimatyzacja biję pełną mocą i daje poczucie ulgi, materiały eleganckie, ale produkt finalny był już tylko do rozprucia. Bipin Nathwani, May the Gods Punish Your Wicked Soul!
styczeń 22, 2008
Nie ma jeszcze komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack